Rzym. Centrum starożytnego imperium, stolica antycznego świata. Absolutne "to trzeba zobaczyć" nie tylko w skali europejskich miast. Romantyczny wypad do Wiecznego Miasta był moją i mojej żony (Zofii), licząc na oko, jedenastą podróżą poślubną (no i przecież nie ostatnią!). Podobnie jak w przypadku Paryża (wpis tutaj) przytaczam na blogu garść moich wycieczkowych spostrzeżeń i przemyśleń. Zapraszam.
28 maja 2015
8 maja 2015
Godej, mów, rozprawiaj
"Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką". Pogląd wyrażony przez Tomasza Manna jest dość dobrze znany. Zapamiętałem te słowa bynajmniej akurat nie wskutek fascynacji i zaczytywania się w twórczości niemieckiego noblisty (choć przecież intelektualista ze mnie tęgi). Wbiły mi się one swego czasu do głowy przy okazji lektury vademecum maturalnego w ramach powtórek z wiedzy o społeczeństwie. I co jakiś czas niezmiennie do mnie powracają, bo w punkt opisują nasz świat.
25 lutego 2015
O iskrach, łysolu i prawnikach
Siedzę sobie w pracy, próbuję coś napisać. Facet za oknem gwiżdże. Wyglądam, widzę, że taksówkarz. Czeka na kogoś i zabijając nudę pogwizduje sobie w kółko tę samą melodię. Gwiżdże tak już dobre piętnaście minut. Ja przez tych piętnaście minut piszę jedno i to samo zdanie. Krew mnie zalewa, bo nie mogę się przez gościa nijak skupić. On sobie tylko gwiżdże. A ja mam tylko ochotę wykrzyczeć mu, żeby wyniósł się spod naszej kamienicy i że liczę, że trafi mu się kurs na północ Pragi.
27 listopada 2014
Because I'm happy;)
13 września. Dokładnie na ten dzień od trzech pokoleń w rodzinie Kolińskich przypada ślub. W tym roku data ta była szczególna również dla mnie, gdyż brałem aktywny udział w uroczystości, wżeniając się bez skrupułów we wspomnianą zacną familię.
18 listopada 2014
Demokracji święto
Odbyły się wybory samorządowe. Znamy już w tej chwili ich rezultat, ale pal sześć, kto ile wygrał, a kto dotkliwie przegrał. Wyniki zostały już rozłożone na wszelkie możliwe czynniki, a pewnie i wciąż są rozkładane, przez Jarosława Nigdy Nie Zakładaj Się z Internautami Kuźniara i inne jemu podobne gadające głowy. I choć chętnie napisałbym coś o mocno ściśniętych ustach żelaznego Leszka i jego uwadze o nieporównywaniu konia do krowy, to nie o tym dziś chciałem. Przy okazji każdych kolejnych wyborów zawsze ciekawią mnie mianowicie trzy rzeczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)